niedziela, 2 marca 2014

Panna z Ptaków kawaler z Niksowizny - 90 rocznica pewnego ślubu.

W lutym minął rok jak zacząłem pisać tego bloga. Bardzo się cieszę z materiałów i informacji jakie  udało mi się przez ten czas pozyskać - ale chyba bardziej cieszy mnie fakt poznania ludzi, którzy podobnie jak ja czują i rozumieją przeszłość. Ludzi, którzy znają wartość rodzinnych pamiątek, wspomnień i którzy z niezwykłą starannością je gromadzą i przechowują. Do takich osób na pewno zaliczyć trzeba Bogusława Samula i jego kuzynkę z USA Barbarę. Prezentowałem już na tym blogu materiały pozyskane od Barbary - dziś prezentuje coś co dostałem od Bogusława. 
Okazja do tego jest bardzo szczególna, otóż dziś (3 marca 2014)  mija 90-ra rocznica ślubu Aleksandra Samula ze wsi Niksowizna i Władysławy Szewczyk z Ptaków. Tak jak i dziś były wtedy zapusty, tylko pogoda była inna.
Materiałem, który przybliży nam ten ślub jest artykuł prasowy z Gazety Współczesnej z roku 1984 z okazji 60-tej rocznicy tego wydarzenia.  Artykuł tym ciekawszy, że nie tylko łączy dwoje ludzi ale też  i dwie bliskie mi wsie. Pan młody Aleksander Samul był synem Antoniego i Krystyny z d. Szczech. Mimo młodego wieku miał za sobą ciężkie  przeżycia związane z I wojną światową i tzw. bieżeństwem, czyli tułaczką po ogarniętej niepokojami Rosji. Panna młoda,  Władysława Szewczyk była córką Franciszka i Teofili z d. Ulążka. Ich dom stał w Ptakach nad rzeką, niedaleko mostu gdzie dziś  stoi popularny w okolicy sklep.
Co do samej uroczystości ślubnej, dodam tylko, że w tamtych czasach na takich uroczystościach bywała przeważnie cała wieś. Był "...i zdrowie młodej pary pił..." z pewnością  mój dziadek Bronisław Gugnacki, był i pewnie przygrywał młodej parze na skrzypcach, mój pradziadek Stanisław Kozicki, który był bliskim sąsiadem i kuzynem Szewczyków. Moja babcia Adela miała wtedy 12 lat i myślę, że nie było siły, która by ją powstrzymała od tańców i radosnych, dziecięcych harców na tym weselu. Tym bardziej, że jej klasowym kolegą był Antoni Szewczyk, młodszy brat panny młodej. 

Bogusław, bardzo dziękuję za materiał.
Zapraszam do lektury.







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Komentarze publikowane będą po zatwierdzeniu.